mardi 26 février 2013

Znowu zima


No i co to ma byc? Koty juz buszowaly w ogrodku w wiosennym szalenstwie, a tutaj znowu sniegiem sypnelo. Sypnelo, stopnialo, no i popoludniem znow sie zabieli. Baronowa niezbyt zadowolona z takiego obrotu spraw. No coz, to chyba ostatnie podrygi zimy. Oby ;)

****

vendredi 22 février 2013

...


Niewzruszony Colonel i Czarne Rozwichrzone ;)

Mimo, iz sniezkiem dzis sypnelo, zawialo, gradem rzucilo, to i tak w powietrzu wiosne sie czuje. Przez 2 dni mielismy piekne sloneczko i do ogrodka mozna bylo wyjsc bez kurtki. Koty nie czekaly na specjalne zaproszenie, wszystkie jak szalone wybiegly na poszukiwanie wiosny.
A tutaj jeszcze wroble do apartamowcow powrocily, szpak rozgwizdal sie na calego, sikorki jak szalone przelatywaly i jakas kacza para za murkiem kwakala. Jednym slowem: wiosenne szalenstwo powoli sie zaczyna. Juz za chwilke glizdziaki powychodza, slimaki- potomkowie Edouardo, no i jeszcze te bezdomne z pyszczkami jak u karpii.



****